To nie jest książka do matmy

Dlaczego ta książka wciąga: sztuka, figury i liczenie w jednym

„To nie jest książka do matmy” to propozycja dla tych, którzy lubią kreatywne wyzwania, ale nie chcą, żeby matematyka brzmiała jak szkolny obowiązek. Tu liczenie i rysowanie idą w parze z projektowaniem, a matematyczne figury stają się tworzywem do zabawy. Możesz układać mozaiki, tworzyć mandale, a także bawić się kształtami w stylu „zrób to sam”.

W praktyce wygląda to tak, jakby ktoś połączył warsztat plastyczny z łamigłówką opartą na figurach i wzorach. Zamiast suchej teorii dostajesz pretekst do działania: rysuj, licz, eksperymentuj. I choć temat ma związek z matematyką, ton jest lekki i zachęcający.

Warto przy tym pamiętać o jednym: To nie jest książka do matmy w klasycznym sensie. To raczej zaproszenie do twórczej pracy, w której matematyka jest narzędziem, a nie egzaminem.

Co możesz tworzyć: od kół i fraktali po złote spirale

Ta pozycja skupia się na tym, co dzieje się „na kartce” – podczas tworzenia. Jeśli lubisz, kiedy coś powstaje krok po kroku, znajdziesz tu pomysły na różne formy wizualne o matematycznej inspiracji. Motywem przewodnim są figury, wzory i kompozycje, które dają satysfakcję z efektu końcowego.

Wśród aktywności przewijają się m.in. tworzenie kwiatów z okręgów, budowanie kompozycji opartych na fraktalach oraz projektowanie wieloramiennych gwiazd. Pojawia się też miejsce na zabawę z łamanymi konstrukcjami, a nawet na wątki kojarzące się ze „złotymi” proporcjami i spiralami.

Możesz potraktować tę książkę jako przestrzeń do własnych pomysłów: raz podążasz za inspiracją, innym razem modyfikujesz zasady i sprawdzasz, co się zmieni. Dzięki temu nauka (jeśli w ogóle można tak to nazwać) ma formę gry, a nie przymusu.

  • Tworzenie kompozycji z okręgów, fraktali i gwiazd
  • Projektowanie mandali oraz mozaik na bazie figur i wzorów

Dla kogo jest „To nie jest książka do matmy”?

„To nie jest książka do matmy” została opisana jako literatura dla dzieci i młodzieży, a jednocześnie ma w sobie coś, co docenią osoby, które lubią łączyć przedmioty. Jeśli jesteś uczniem szkoły podstawowej i chcesz podejść do tematu figur oraz wzorów w bardziej przystępny sposób, ta książka może być miłą odskocznią. Jeśli jesteś starszy, potraktuj ją jako twórcze wprowadzenie do myślenia o modelowaniu i strukturach.

W opisie przewijają się wątki, które mogą kojarzyć się z nauką szkolną i przygotowaniem do różnych etapów edukacji, ale sposób przedstawienia jest nastawiony na działanie. W praktyce to znaczy, że zamiast „odrabiać lekcje”, masz ochotę tworzyć. A jeśli lubisz dyskusję i pisanie, to tytuł bywa też łączony z wstępem do rozprawki czy ogólnym porządkowaniem myśli – bo logiczne schematy i obserwacja mają tu znaczenie.

Warto dodać, że książka ma miękką oprawę ze skrzydełkami i format 21.6×29.7 cm, więc wygodnie leży na biurku podczas rysowania. Dzięki temu łatwiej pracować w skupieniu, zamiast walczyć z ułożeniem kart.

Dane bibliograficzne i informacje wydawnicze

Za wydanie odpowiada Dwie siostry, a autorką jest Weltman Anna. Rok wydania to 2016, a liczba stron wynosi 96. Dzięki temu masz do dyspozycji wystarczającą ilość materiału na wiele sesji twórczych – zarówno dla osób, które lubią jednorazowe „zabawy”, jak i dla tych, którzy rozkładają aktywności w czasie.

W książce znajdziesz elementy, które naturalnie prowadzą do myślenia o figurach, wzorach i zależnościach przestrzennych. To może być ciekawy sposób na oswojenie matematycznych skojarzeń bez presji. I znów: To nie jest książka do matmy – przynajmniej nie w stylu typowego podręcznika.

Jeśli szukasz tytułu do domu, na prezent albo jako inspirację do zajęć w grupie, ta pozycja może dobrze spełniać taką rolę. W opisie pojawiają się też różne hasła powiązane z edukacją i językiem, ale rdzeń pozostaje jeden: kreatywne rysowanie na bazie matematycznych motywów.

Cecha Wartość
Nazwa To nie jest książka do matmy
SKU 3f59fbbd4230
Cena 19.12 zł
ISBN 9788364347276
EAN 9788364347276
Wydawnictwo Dwie siostry
Autorzy Weltman Anna
Rok wydania 2016
Ilość stron 96
Oprawa miękka ze skrzydełkami
Format 21.6×29.7 cm

Jak korzystać z tej książki, żeby naprawdę „zadziałała”

Najlepiej podejść do niej jak do zestawu pomysłów na twórcze popołudnie. Wybierz jedną inspirację, wykonaj ją powoli i sprawdź, co się dzieje, gdy zmienisz szczegóły: rozmiar, układ, liczbę elementów. Matematyczna logika w tle sprawia, że efekty zwykle wyglądają spójnie, nawet jeśli tworzysz po swojemu.

Jeżeli lubisz planowanie i notowanie, możesz traktować kolejne zadania jak mini-projekty: jedna kartka to jeden motyw. A jeśli wolisz swobodę, po prostu wracaj do książki wtedy, kiedy masz ochotę rysować. W obu wariantach przewagą jest to, że nie musisz sięgać po dodatkowe materiały – liczy się sama praca na figurach i wzorach.

To szczególnie dobre rozwiązanie, gdy chcesz zachęcić do myślenia bez presji na „wynik”. Bo zamiast oceny masz satysfakcję z tego, że coś powstało.