Hellblazer. Tom 9 – powrót spokoju, który nie trwa długo
Hellblazer. Tom 9 to kolejna odsłona serii o Johnie Constantine’ie – magu, okultyście i człowieku, który potrafi wpakować się w kłopoty nawet wtedy, gdy wydaje się, że wreszcie ma chwilę wytchnienia. Tym razem Constantine po dłuższym czasie doświadcza okresu względnego spokoju: nie nękają go demony ani duchy, a codzienność nie rozpada się od nadnaturalnych zjawisk.
Wszystko jednak ma swój haczyk. Ostatnia sprawa, którą prowadził, nie była typowym starciem z siłami zza grobu, ale i tak mocno nim wstrząsnęła. Chodzi o morderstwa dokonywane przez szaleńca nazywanego Domatorem – zbrodnie bez oczywistej nadprzyrodzonej otoczki, lecz nadal tak niepokojące, że John nie zamyka tematu w swoim umyśle. I choć wydaje się, że „kłopoty się skończyły”, Constantine nie ma pewności, czy morderca rzeczywiście został zatrzymany.
Co więcej, w świecie Hellblazera logika bywa przewrotna. Jeśli problem nie przychodzi sam, to czy można mu nie pomóc… sprowadzić się na własne życzenie? A gdy już się pojawi, pozostaje najtrudniejsze: jak z niego wyjść, nie tracąc przy tym resztek zdrowego rozsądku.
John Constantine i końcówka epoki Delano – dlaczego ten tom ma znaczenie
Hellblazer to jedna z najdłużej ukazujących się serii imprintu Vertigo – startowała w 1988 roku i trwała do 2013. Na przestrzeni lat scenariusze przygód Johna Constantine’a tworzyli twórcy o dużych nazwiskach: m.in. Garth Ennis, Paul Jenkins, Warren Ellis, Brian Azzarello, Neil Gaiman czy Grant Morrison. W tym kontekście Hellblazer. Tom 9 wyróżnia się tym, że jest to ostatni tom autorstwa Jamiego Delano.
Jamie Delano był pierwszym scenarzystą serii, a jego wkład w ukształtowanie postaci Johna Constantine’a jest nie do przecenienia. Delano osadził bohatera na tle wydarzeń politycznych lat 80. XX wieku, dzięki czemu Constantine stał się kimś więcej niż tylko „okultystycznym detektywem”. To postać niejednoznaczna: inteligentna, cyniczna, czasem zagubiona, ale zawsze skupiona na tym, co najważniejsze – przetrwaniu w świecie, w którym granice między racjonalnością a magią są wyjątkowo cienkie.
Można powiedzieć, że Delano zapoczątkował karierę Hellblazera, trwającą niemal 30 lat. Ten tom jest więc nie tylko kolejną przygodą, ale też elementem większej układanki: momentem, w którym pewien styl opowiadania i pewna interpretacja Constantine’a domykają pierwszy etap historii.
Scenariusz i rysunki – jak powstaje klimat Hellblazera. Tom 9
Wrażenie, jakie zostawia Hellblazer. Tom 9, to efekt współgrania scenariusza i oprawy graficznej. Za rysunki do tego tomu odpowiadają m.in. Mark Buckingham (znany z „BAŚNIE”) oraz Dave McKean (twórca „CZARNEJ ORCHIDEI”). Ich obecność ma znaczenie, bo w Hellblazerze forma nie jest dodatkiem – ona buduje napięcie i podbija emocje.
Mark Buckingham wnosi do kadru wyczucie narracji i czytelność scen, a jednocześnie potrafi podkreślić mroczną atmosferę, w której John Constantine działa jak człowiek zmagający się z własnymi demonami – nawet jeśli w danym momencie nie są one dosłowne. Z kolei Dave McKean to twórca, którego styl kojarzy się z niepokojem, eksperymentem i wizualnym ryzykiem. Dla czytelnika oznacza to, że opowieść nie tylko się „dzieje”, ale też wygląda tak, jak powinna wyglądać historia o okultyzmie.
To właśnie dlatego Hellblazer. Tom 9 tak dobrze działa jako lektura: sprawy podejmowane przez Johna nie są wyłącznie fabularnym pretekstem. Są testem jego charakteru, a oprawa graficzna sprawia, że czytelnik czuje ciężar decyzji i konsekwencje, które w tym świecie wracają jak bumerang.
Najważniejsze informacje o wydaniu
Jeśli szukasz komiksu, który łączy w sobie noirowe napięcie, okultystyczny niepokój i historię napędzaną przez ludzkie motywy, Hellblazer. Tom 9 będzie znakomitym wyborem. To tom, w którym Constantine ma chwilę ciszy, ale nie ma ciszy w głowie. A gdy sprawa Domatora okazuje się bardziej skomplikowana, niż wygląda na pierwszy rzut oka, John znów musi działać.
Wydanie jest opisane jako Hellblazer. Tom 9, a jego identyfikacja w ofercie to SKU: 91fcac3bf43d. Cena detaliczna wynosi 122.48 zł. To komiks dla tych, którzy lubią, gdy fabuła nie ogranicza się do jednego rodzaju zagrożenia – bo tu zło bywa „bez nadprzyrodzonego charakteru”, a i tak potrafi wstrząsnąć bohaterem.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Nazwa | Hellblazer. Tom 9 |
| SKU | 91fcac3bf43d |
| Cena | 122.48 zł |
Dla kogo jest Hellblazer. Tom 9?
Ten tom spodoba się czytelnikom, którzy cenią komiksy z wyrazistym charakterem bohatera i historiami opartymi na napięciu psychologicznym. John Constantine nie jest „idealnym bohaterem” – to człowiek pełen sprzeczności, który potrafi działać skutecznie, ale płaci za to cenę. Jeśli lubisz, gdy okultyzm miesza się z realnymi konsekwencjami, Hellblazer. Tom 9 trafia w punkt.
Sprawdzi się też dla fanów Vertigo i czytelników, którzy interesują się, jak wyglądała ewolucja serii na przestrzeni lat. W tym tomie masz moment przejścia: Jamie Delano domyka swoją część pracy nad postacią, a jednocześnie wciąż widoczna jest jego wizja Constantine’a – osadzona w realiach lat 80., z naciskiem na problemy i niejednoznaczność.
- dla fanów Johna Constantine’a i klimatu Hellblazera
- dla czytelników, którzy lubią mroczne historie z domieszką politycznego tła i moralnej szarości
Jeśli chcesz, by komiks był nie tylko rozrywką, ale też opowieścią, która zostawia po sobie pytania, to Hellblazer. Tom 9 będzie lekturą, do której łatwo wracać – nawet wtedy, gdy wydaje się, że „sprawa” już się skończyła.

