Michał Arct

Michał Arct

Książka to nałóg gorszy od wódki. Wciąga w swą służbę całe rodziny1

Michał Arct urodził się w Lublinie ostatniego dnia roku 1840. Nestor rodu, jego dziad, Michał (Mojżesz) Arzt2, był lekarzem. Podobnie jego ojciec, Franciszek – najstarszy z synów Arzta. Natomiast najmłodszy z synów nestora, Stanisław, założył jedno z najważniejszych polskich wydawnictw. Michał Arct rozwinął firmę do takiego poziomu, że stała się jedną z dwóch najważniejszych i największych polskich oficyn, a on sam zdobył czołową pozycję w panteonie polskich wydawców. 
 

Pod skrzydłami stryja

W 1856 roku, tuż po ukończeniu gimnazjum, Michał Arct rozpoczął praktykę w księgarni stryja, w Lublinie. Tutaj zdobywa pierwsze szlify w zawodzie. Następnie wyrusza zdobywać doświadczenie w Europie. Najdłużej, bo przez cztery lata, praktykuje w renomowanym berlińskim wydawnictwie Behr und Bock3. W 1862 wraca do Lublina, zostaje kierownikiem księgarni stryja i pomaga równocześnie w rozwoju działalności edytorskiej firmy. W tym też roku ukazuje się „1. książeczka dla wiejskich dziatek, które już elementarz ukończyły”. Pozycja o tyle ważna, że przez wiele kolejnych lat wydawnictwa pedagogiczne będą stanowiły o sile i renomie firmy. W tym czasie trwają konspiracyjne przygotowania do kolejnego powstania4. Stanisław Arct jest mocno zaangażowany w te działania. Księgarnia służy jako punkt kontaktowy oraz przesyłkowy, przez który nielegalne druki z Warszawy rozlewały się po Galicji. 

Po upadku powstania styczniowego stryj pozostawia całość interesów w rękach bratanka, a sam, w obawie przed represjami, wyjeżdża za granicę. Pod jego nieobecność, przez kolejne dwa lata Michał stabilizuje i porządkuje sytuację rodzinnej firmy – wydawnictwa, introligatorni oraz księgarni i działających przy niej wypożyczalni oraz czytelni. W 1866 roku Stanisław wraca do Lublina. Echa powstania cichną i sytuacja powoli się stabilizuje. W 1868 roku Michał Arct żeni się z Marią z Gałeckich. Żona aktywnie włącza się w pracę nad rozwojem rodzinnej firmy. Rozpoczyna się okres budowania fundamentów oficyny o charakterze pedagogicznym. W 1872 roku udaje im się pozyskać do współpracy wybitnego pedagoga, Augusta Jeskego5, Podręczniki przez niego opracowane były bardzo wysoko cenione przez odbiorców i zbudowały renomę wydawnictwa pedagogicznego. Firma nabiera rozpędu, a Michał Arct bardzo sprawnie zarządza interesami. W 1881 Stanisław Arct ponownie opuszcza kraj, przekazawszy bratankowi całą firmę na własność. Księgarnia i wydawnictwo rozwijają się coraz lepiej. 

 

Na swoim

W pierwszych latach samodzielnego zarządzania firmą, Michał skupia się na wzmocnieniu tych działów przedsiębiorstwa, które rozwijały się najlepiej. Wydawał oczywiście nader popularne w owych czasach pozycje religijne, ale nie one stanowiły o sile przedsiębiorstwa. Michał Arct intensywnie rozwija dział podręczników i książek edukacyjnych, co pozwoliło mu w ciągu kilku lat uzyskać pozycję dominującego wydawcy na tym rynku. Starannie rozwija dział książek dla dzieci. Był przekonany, że dzieci zasługują na to, by pisali dla nich książki autorowie najbardziej utalentowani, by ilustrował je ołówek przewodnich artystów. [...] Niechaj rodzice dobierają tylko najlepsze książki, bacząc, ile z nich światła spływać będzie na jasne i ciemne główki, niech koło piszących dla młodzieży autorów powiększa się coraz o jednostki najwybitniejsze, wypierając raz na zawsze z pokoików dziecięcych tandetę, niechaj te książki pod względem ilustratorskim będą jak najbardziej artystyczne, a przedewszystkiem

niechaj zniknie z powierzchni naszej ziemi to błędne ze wszech miar i szkodliwe przeświadczenie, że książki dla małych czytelników mogą być pod jakimkolwiek względem niższe od książek dla dorosłych6. Dlatego do wydawnictwa stara się ściągnąć najlepszych autorów. Najdłużej trwa batalia o pozyskanie Marii Konopnickiej. Długo wzbraniała się przed tworzeniem literatury dziecięcej. Ostatecznie, zmęczona ci naleganiami Michała Arcta, pisze dla niego „Małą książeczkę” i „Wesołe chwile małych czytelników”. Pierwsze utwory stworzyła pod specjalnie dla niej przygotowane ilustracje. Później powstały wznawiane do dzisiaj – „O Janku Wędrowniczku” i „Szkolne przygody Pimpusia Sadełko”. Wreszcie w 1896 roku ukazała się baśń „O krasnoludkach i sierotce Marysi”. Treść tej książki konsultowała Konopnicka korespondencyjnie z panem Michałem. Obojgu bardzo zależało na tym, aby ukazać typowo polskie skrzaty, dla których wzorce czerpali z podań i tradycji ludowych. 

Upłynęło sześć lat od przejęcia sterów firmy przez Michała Arcta, lat wypełnionych intensywną pracą i mądrym gospodarowaniem funduszami. Firma gotowa była do kolejnego etapu rozwoju. W 1887 roku kupuje od Artura Gruszeckiego księgarnię w Warszawie. Od tej pory tu będzie główny adres i miejsce prowadzenia interesów. Lubelską księgarnię powierza pieczy ciotki Teofili, a sam zajmuje się księgarnią i wydawnictwem w Warszawie. Działalność wydawnicza kontynuowana jest według sprawdzonego schematu, z silnym działem pedagogicznym i edukacyjnym. Mimo nawału obowiązków Michał Arct zajmuje się też pracami redakcyjnymi i korektą większości publikacji. W katalogu z 1894 roku czytamy:

Księgarnia M. Arcta rozwija swoją działalność głównie w kierunku pedagogicznym, świadczą o tem własne wydawnictwa księgarni takich autorów, jak: Jeske, Wernic,, Weryho, Brzeziński, Konopnicka, Teresa-Jadwiga, Nowosielski, Popławski, Or-Ot i wielu innych – liczny zbiór książek ozdobnych i tanich do nauki poglądowej dla dzieci i dla młodzieży oraz wielu ksiązek obrazkowych, odznaczających się wybitnie w pośród innych poprawnym rysunkiem, kolorytem i wzorowym tekstem. Wskutek tego przyjętego kierunku, księgarnia jest stale zaopatrzoną w wielki wybór książek dla dzieci i młodzieży. Do wydawnictw księgarni należy także nader praktyczny a bardzo pochlebnie oceniony i uznany dział pedagogicznomuzyczny, złożony z wyboru utworów najlepszych kompozytorów swojskich i zagranicznych7.

 

Z pomocą rodziny

Pracy jest bardzo dużo i do firmy dołącza kolejne pokolenie. W 1892 roku syn, Zygmunt, po ukończeniu studiów handlowych w Dreźnie i praktyki bankowej w Warszawie, przejmuje prowadzenie warszawskiej księgarni oraz działu handlowego, a od 1901 roku wspólnie z ojcem szefuje wydawnictwu. Córka, Maria Arct-Golczewska8, od 1893 roku przejęła kierowanie działem przyrodniczym. Odciążony przez członków rodziny, mógł Michał Arct oddawać się swojej kolejnej pasji – pisaniu i redagowaniu słowników. Dodatkowo poświęca się rozwojowi działu nut (uchodzi za wybitnego znawcę w tej dziedzinie). W krótkim czasie Wydawnictwo M. Arcta osiąga w tej kategorii poziom 100 tytułów rocznie – głównie w seriach: „Etudes et Exercices”, „Sonates et Sonatines”, „Musique Moderne”. W 1898 roku Michał Arct tworzy popularnonaukową serię wydawniczą „Książki dla wszystkich”. Do 1913 roku ukaże się w niej blisko 600 tomów. W katalogu firmy czytamy:

Do współpracownictwa w tak szeroko zakreślonym planie wydawniczym księgarnia zaprosiła najwybitniejszych przedstawicieli nauki i literatury, którzy bądź zbogacali cykl "Książek dla wszystkich" pracami oryginalnemi, bądź też przystosowywali do celów popularyzacyjnych wydawnictwa dzieła obce, polskie i zagraniczne. W ten sposób powstał zbiór, jedyny w swoim rodzaju w naszem piśmiennictwie, zbiór którego doniosłość kulturalną trudno dziś jeszcze nawet obliczyć, tem więcej, że zasobność wzrasta z każdym miesiącem.

Zakres tematyczny i gatunkowy serii był bardzo szeroki. Blisko połowę tytułów stanowiła proza i poezja. Trochę więcej niż połowa pozycji zajmowała się popularyzacją nauki. Autorami byli m.in. Władysław Smoleński, Tadeusz Korzon, Karol Szajnocha, Henryk Galle, Julian Ochorowicz, Stanisław Brzozowski. Zofia Daszyńska-Golińska9 pisała książki z dziedziny ekonomii, demografii oraz historii gospodarczej. W serii znalazły się także opracowania arcydzieł literatury europejskiej oraz dzieje literatur różnych narodów. Bogato reprezentowane były nauki ścisłe. Serię uzupełniały książeczki do nauki języków obcych oraz słowniczki i rozmówki. „Książki dla wszystkich” były pomyślane jako popularny wykład, zrozumiały dla niewyrobionego czytelnika. Rozwinięciem tej serii była w późniejszych latach (od 1911 roku) „Bibljoteczka dzieł społeczno-ekonomicznych”, której redaktorem została wspomniana wcześniej Daszyńska-Golińska. Te książki adresowane były do wyrobionych, obeznanych z nauką czytelników. 

W działalności wydawniczej przyświecały Michałowi Arctowi pozytywistyczne hasła pracy organicznej. Społeczeństwo, jak żywy organizm, nie może dobrze funkcjonować jeżeli jego znaczące części są upośledzone. Rozwój edukacji i walka z analfabetyzmem stały się kluczowe. Edukacyjna seria „Książki dla wszystkich” spełniły trudną do przecenienia rolę w rozwoju edukacji społeczeństwa. Pisane prostym językiem, łatwe w odbiorze i, co bardzo ważne, tanie. Dzięki temu mogły docierać na najsłabiej wyedukowanych i biednych warstw społeczeństwa. Dodatkowo Arctowie podarowali bibliotekom ludowym 150 000 egzemplarzy książek z tej serii. W oparciu o te same założenia Michał Arct wydawał książki dla dzieci. Około 1900 roku, rozpoczął publikację tanich, zwanych groszowymi, serii książeczek dla dzieci – „Moje Książeczki”, „Zajmujące Czytanki”. W katalogu Wydawnictwa M.Arcta czytamy o tych seriach:

Czy jest coś piękniejszego, Kochani Przyjaciele, nad ładną i ciekawą książeczkę? Jeżeli się zgadzacie z nami, że niema nic piękniejszego, to pamiętajcie o tych książeczkach, które do najpiękniejszych należą. Prześliczny świat baśni i najciekawszych historji, opisanych przez ulubionych waszych poetów i powieściopisarzy, znajdziecie jedynie w tak dobrze wam znanym zbiorze, pod tytułem "Moje Książeczki", które są zarazem najtańszemi, bo kosztują od 15 do 45 fenigów, przytym wszystkie z obrazkami, no i wybierać jest w czym: 200 blisko tomików już wyszło z druku. Kto z was chce czytać już poważniejsze rzeczy, temu możemy poradzić jedyny zbiór ilustrowanych książeczek, zawierających nadzwyczajne przygody, fantastyczne baśnie, ciekawe opowiadania historyczne, przyrodnicze i zdumiewające opisy podróżników polskich i obcych - zresztą zbiór tych opowiadań, pod nazwą "Zajmujące czytanki" jest wam, drodzy przyjaciele, dobrze znany, nietylko jako najciekawszy, ale także jako najtańszy, bo już za 30 fenigów można kupić piękną książeczkę. 300 blisko tomików już wyszło z druku. Pamiętajcie, że książka to najlepszy przyjaciel.10

Praca wydawcy w tych czasach była również ciągłą walką z cenzurą. W celu zapewnienia swoim czytelnikom dostępu do szerokiego wyboru tytułów, także tych, których wydawanie było zabronione, Michał Arct sprowadzał poprzez Lipsk książki zabronione, drukowane w Niemczech, Anglii i we Francji. Sam zlecał druk takich tytułów drukarniom w Galicji, gdzie panowała znacznie większa swoboda i nie obowiązywała cenzura prewencyjna. Stanisław Arct tak wspomina sprowadzanie zakazanych książek: Lipscy komisjonerzy nauczyli się odpowiednio pakować przesyłki do Warszawy: książki zakazane umieszczano pod samym wierzchem skrzyni, przekładając i przykrywając wielką ilością makulatury i papieru pakowego. 

Pracownicy wydawnictwa, w obecności cenzorów otwierali skrzynie, umiejętnie wygarniali i odrzucali na bok zgromadzoną na wierzchu makulaturę wraz z ukrytymi w niej książkami. Michał Arct korzystał również z tego, że wśród carskich urzędników pleniło się łapówkarstwo. Stanisław Arct wspomina również, że nie zawsze ojcu udawało się uniknąć kłopotów. Głośna była sprawa związana z wydaniem powieści „Reduta Woli” Przyborowskiego, zakończona procesem, w wyniku którego autor i wydawca zostali skazani na kilka lat więzienia. Wykorzystując triki prawne i łapówki udało się anulować karę więzienia, ale nakład przepadł.

W 1900 roku Michał Arct sprzedaje swój biznes lubelski – księgarnię, skład nut, wypożyczalnie książek. Za uzyskane pieniądze sprowadził maszyny i otworzył w Warszawie niewielką, ale nowoczesną drukarnię z introligatornią. To w niej drukował kolorowe książeczki dla dzieci oraz pozycje słownikowo-encyklopedyczne. Intensywnie zaczął również rozwijać pion czasopism. W 1902 roku założył (ukazujący się do 1939 roku) tygodnik ilustrowany dla najmłodszych dzieci „Moje Pisemko”, w 1905 tygodnik ilustrowany „Nasz Świat”, a w 1908 miesięcznik popularnonaukowy „Nauka dla Wszystkich”. Pionem czasopism zarządzała synowa, Maria Buyno-Arctowa, która była równocześnie redaktorką „Mojego Pisemka” i „Naszego Świata”. Pod koniec życia Michał Arct angażuje się w branżowe projekty społeczne. Pełnił funkcję starszego w Zgromadzeniu Drukarzy Warszawy, współtworzy powstanie kursów zawodowych dla adeptów drukarstwa, inicjuje budowę Schroniska dla Weteranów Drukarstwa. Wraz z synem aktywnie włączają się w organizację powstania (1908), a później w działalność Związku Księgarzy Polskich. Syn, w „Okruchach wspomnień” przywołuje znamienne zdanie ojca: Człowiek jest tyle wart, co jego dzieło. To, co się zrobiło dla czytelnictwa, dla ułatwienia ludziom zdobycia wiedzy, dla dania im godziwej rozrywki lub powiększenia zasobu ich wiadomości, to tylko jest dokonanie!
 

Epilog

Michał Arct umiera w 1916 roku. Po jego śmierci właścicielami firmy zostają synowie – Zygmunt i Stanisław (autor przywoływanych w tym tekście „Okruchów wspomnień”) oraz niepełnoletni wnuk, Jan Golczewski. W 1917 roku spadkobiercy fundują Bibliotekę im. Michała Arcta przy Zarządzie Polskiej Macierzy Szkolnej w Warszawie. Przez następne lata firma sprawnie się rozwija i przekształca w spółkę akcyjną.W sygnet firmy (dziś nazywa się to potocznie logiem) synowie wpisują maksymę rodu „Prawdą a Pracą”. Powstaje nowa, duża drukarnia. Wyrastają filie na terenie kraju – w Lublinie, Poznaniu, Łodzi, Krakowie, Wilnie i we Lwowie. Kolejne oddziały, zależne od lwowskiego i wileńskiego powstają w Równem, Drohobyczu, Święcianach i Wilejce. Stanisław zorganizował sprzedaż ratalną poprzez sieć ponad dwustu kolporterów. 

Wybucha II wojna światowa. W czasie okupacji firma i jej pracownicy współpracują z organizacjami konspiracyjnymi. Ich doświadczenie przydaje się w podziemnych wydawnictwach. Rodzina Arctów zapłaciła wysoką cenę za czas wojny - Michał Arct (wnuk Michała), syn Zygmunta i Marii Buyno-Arctowej, zostaje rozstrzelany przez Niemców w trakcie powstania warszawskiego. Natomiast po wojnie nie ma dla nich – jak i dla pozostałych kolegów z branży – miejsca w Polsce. Wydawcy i księgarze odbudowują swoje lokale w gruzach Warszawy. Próbują się organizować, ale władza ludowa ma inny pomysł. Powołano przedsiębiorstwo państwowe „Dom Książki”, które w całym kraju zaczęło przejmować wszystkie prywatne księgarnie. W 1953 roku owoc pracy kolejnych pokoleń Arctów uległ likwidacji. Pozostał popiół i kurz.


 

                                                                                                                                                                                                                                    Opracowanie:
                                                                                                                                                                                                                                    Artur Kurkiewicz

 

 


 

 

 

Wybrana literatura

Stanisław Arct, Okruchy wspomnień, Warszawa 1962

Aneta Bołdyrew, Działalność wydawnictwa M. Arcta na rzecz popularyzowania wiedzy na początku XX w. na przykładzie serii „Książki dla Wszystkich” i „Biblioteczka Dzieł Społeczno-Ekonomicznych”  (artykuł) [w:] Działalność instytucji wydawniczych na rzecz oświaty i edukacji w XIX i początkach XX wieku, pod redakcją Iwony Michalskiej i Grzegorza Michalskiego, Łódź 2014.

Alicja Boruc, Michał Arct. Dylematy warszawskiego księgarza-wydawcy schyłku XIX wieku, (artykuł) [w:] Sztuka Edycji nr 1 (4), 2013 Toruń

August Grychowski, Lublin w życiu i twórczości pisarzy polskich, Lublin 1965 

Roman Jaskuła, Księgarnia B.Behra ośrodkiem wydawniczym polskiej książki w Berlinie w XIX wieku, Kielce 2007 

Jadwiga Kacprzak, Arct Michał (biogram) [w:] Słownik pracowników książki polskiej, red. Irena Teichel, Warszawa – Łódź 1972

Magdalena Kulus, Arctowie dzieciom, (artykuł) [w:] BIBLIOTHECA NOSTRA, Śląski Kwartalnik Naukowy, Nr 3 (25), Katowice 2011.

Halina Pfeiffer-Milerowa, Powojenne losy księgarzy, portal Stowarzyszenia Księgarzy Polskich, http://ksiegarze.org.pl/wladze-skp/historia/powojenne-losy-ksiegarzy/, ostatni dostęp 14 lipca 2020.


 

 


 

1 Ze wspomnień Stanisława Arcta.

2 Mojżesz Rofe, lubelski lekarz pochodzący z Zamościa, w wieku 73 lat (1857) zmienił wyznanie. Ochrzcił się wraz z rodziną w obrządku ewangelicko-reformowanym. Zmienił również imię i nazwisko - od tej pory figuruje, jako Michał Arzt. Jego synowie spolszczyli pisownię nazwiska na Arct. Rodzina Arctów mocno angażowała się w polski ruch niepodległościowy – konspiracyjny Związek Narodu Polskiego, spisek Ściegiennego, powstanie styczniowe.

3 Wydawnictwo to znane było również z wydawania polskich książek (a także innych w językach słowiańskich). Tutaj musi pojawić się drobne sprostowanie. Stanisław Arct w swoich wspomnieniach używa niezbyt precyzyjnej nazwy wydawnictwa, w którym praktykował jego ojciec. Być może używał on potocznej nazwy. W katalogach Niemieckiej Biblioteki Narodowej (Deutsche Nationalbibliothek - www.dnb.de) nie znajdziemy firmy Behr und Bock. Istnieje natomiast pod nazwą Behr’s Buchhandlung oraz Behr’s Buchhandlung (E. Bock). Wydawnictwo to zostało założone przez Bernharda Behra jako Behr’s Buchhandlung w 1835 roku. Później w firmie pojawił się Emil Bock. Od roku 1856 był jedynym jej właścicielem. Nie zmienił nazwy firmy, dopisał tylko w nawiasie inicjał imienia i nazwisko. Michał Arct, rozpoczynając praktykę w 1856 roku spotkał się prawdopodobnie z oboma panami.

4 Powstanie styczniowe - 22.01.1863–11.04.1964

5 August Jeske (1836–1875), pedagog, publicysta. Studiował historię i filozofię w Berlinie. Od 1864 roku mieszkał w Warszawie. Dla Arctów opracował plan wydania cyklu podręczników do nauki domowej dla dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Udało się wydać 12 książek z 29 zaplanowanych przez Jeskego. Przyczyną tego była jego przedwczesna śmierć autora w wieku 39 lat. 

6 Poradnik gwiazdkowy dla czytających, red. Z.Arct, Warszawa 1914, Poradnik dla czytających ukazywał się jako pismo samoistne, albo bezpłatny dodatek do następujących czasopism warszawskich: Bluszcz, Gazeta Rolnicza, Moje Pisemko, Nasz Świat, Prawda, Sfinks – czasopismo literacko-artystyczne, Świat – pismo tygodniowe, Wychowanie w Domu i Szkole, Ziemia - tygodnik krajoznawczy ilustrowany.

7 Katalog nowych książek księgarni i składu nut, ekspedycyi pism krajowych i zagranicznych M. Arcta w Warszawie i Lublinie, nr. 5 1894.

8 Maria Arct-Golczewska (1872–1913), córka Michała Arcta i Marii z Gałeckich, przyrodniczka, absolwentka UJ, działaczka oświatowa, propagatorka czytelnictwa oraz nauk przyrodniczych, tłumaczka. Wydawała atlasy botaniczne i zoologiczne oraz podręczniki do nauki botaniki w szkole średniej.

9 Zofia Daszyńska-Golińska (1866–1934), początkowo kształciła się w Warszawie i Lublinie. Studiowała w Zurychu na wydziale filozofii ze specjalnym kierunkiem ekonomii politycznej i historii. Tutaj w 1891 roku, jako pierwsza kobieta, obroniła doktorat. W Zurychu poślubiła Feliksa Daszyńskiego (brata Ignacego Daszyńskiego). Małżeństwo przetrwało tylko dwa lata. Studia kontynuowała w Wiedniu.W latach 1892–1894 prowadziła zajęcia w ramach działającego w konspiracji Uniwersytetu Latającego. Wydalona z imperium rosyjskiego za działalność polityczną podjęła pracę na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie, gdzie uzyskała tytuł docenta w 1896 roku. Bardzo aktywnie działała społecznie i politycznie. Aktywnie działała w strukturach politycznych, które powstały w procesie odbudowy państwowości polskiej w trakcie I wojny światowej.Od 1919 była profesorem w Wolnej Wszechnicy Polskiej. W latach 1928–1930 zasiadała w Senacie.

10 Katalog Wydawnictwa M. Arcta, Biblioteki popularne dla dzieci i młodzieży: Moje Książeczki, Teatrzyk Amatorski, Zajmujące Czytanki, Biblioteczka Narodowa, Warszawa–Lublin 1917.

2020-09-16

Powrót