Karol Miarka syn

Karol Miarka syn

Karol Miarka był uczniem swego ojca. Uczniem wyśmienitym – wyciągał nauki nie tylko z sukcesów ojca, ale również z jego błędów i porażek. O ile ojciec był nauczycielem, działaczem politycznym, publicystą, pisarzem, wydawcą,działaczem społecznym i organizatorem wielu akcji i przedsięwzięć publicznych, o tyle syn był głównie wydawcą i świetnie zorganizowanym, nowoczesnym przedsiębiorcą. Model biznesowy, jaki wypracował do prowadzenia swego wydawnictwa, mógłby i dzisiaj stanowić wzór do naśladowania.
 

Karol terminator

Karol Miarka, syn, urodził się 11 czerwca 1856 roku w Pielgrzymowicach koło Pszczyny. Kształcił się w Cieszynie, ale gimnazjum nie ukończył. W tym właśnie czasie nawarstwiły się problemy jego ojca z władzami, wynikające z aktywności Karola Miarki (o)1 w walce z Kulturkampfem. W ciągu dekady lat siedemdziesiątych ojciec spędził ponad trzy lata w więzieniach. Stawał jako oskarżony w kilkudziesięciu procesach. Syn musiał więc zacząć zarabiać i przyuczać się do zawodu. Rozpoczął pielgrzymkę po wydawnictwach europejskich – terminował w Lipsku, Pradze, Bazylei oraz Einsieldeln . Najdłuższy i najowocniejszy był jego pobyt w szwajcarskiej oficynie Benziger w Einsieldeln. Przyjacielskie relacje, jakie narodziły się wtedy między młodszym Miarką a braćmi Benziger2, przetrwały wiele lat i miały później również wymiar biznesowy. 

Po zakończeniu terminowania w zagranicznych wydawnictwach wrócił młody Miarka w rodzinne strony. W tym czasie (1874) Karol Miarka (o) przeniósł działalność z Królewskiej Huty (Chorzów) do Mikołowa. Młody Karol rozpoczął pracę w redakcji nowego tytułu wydawnictwa Miarków, czasopiśmie „Monika - tygodnik dla rodziców o chrześcijańskim wychowaniu dziatek”. Nad rodzinnym przedsiębiorstwem zbierały się tymczasem czarne chmury. Jego działalność oraz aktywność społeczna i polityczna Karola Miarki (o) spotkały się z bardzo ostrą reakcją pruskich władz. Już w 1872 roku Bismarck, z mównicy parlamentarnej, zaatakował bezpośrednio Karola Miarkę (o) oraz redakcję „Katolika”, sztandarowego pisma wydawnictwa. Atak ten spopularyzował gazetę, której liczba prenumeratorów wzrosła z 1200 do 5000 w 1875 – aż do 7000 w 1879 roku. Ten sukces sprzedażowy został okupiony wysoką ceną – równolegle rozpoczęła się bowiem bezwzględna walka władz pruskich – kary finansowe, konfiskaty nakładów, procesy sądowe i wreszcie wyroki więzienia dla ojca. Kiedy w trakcie pobytu ojca w więzieniu, prowadzenie redakcji „Katolika” przejął najstarszy syn, Paweł, także i jemu wytoczono szereg spraw i ostatecznie trafił za kratki w 1876 roku. Ojciec i starszy brat starali się chronić młodego Karola przed politycznym zaangażowaniem. Zajmuje się on redakcją „Moniki”, a od 1878 roku na jej kartach pojawia się napis – „drukiem i nakładem K. Miarki jr”. Miało to odwrócić uwagę władz pruskich i wskazać, że ten młodszy Miarka nie angażuje się politycznie. Przez kilka kolejnych lat będzie młody Karol Miarka dokładał wszelkich starań, aby utrzymać władze w tym przekonaniu.

 

Karol rozważny

W 1881 roku ojciec zakończył kolejny pobyt w więzieniu. Lata procesów, kar finansowych i więzienia zrujnowały jego zdrowie i finanse. Karol Miarka (o) musiał sprzedać perłę w koronie wydawnictwa – „Katolika”. Synowi przekazał niewielką i słabo wyposażoną drukarnię w Mikołowie. Ojciec zmarł w Cieszynie rok później – w 1882 roku. Młody, dwudziestosześcioletni Karol Miarka rozpoczął organizację zrujnowanego przedsiębiorstwa od podstaw. Ułożył precyzyjny plan działania, który przez następne lata konsekwentnie realizował. Wiedział, że musi zejść z oczu pruskim władzom, aby mieć czas na możliwie spokojne budowanie solidnych fundamentów nowego wydawnictwa. Przyjął zlecenie na druk urzędowego, niemieckojęzycznego czasopisma "Oberschlesische Rundschau" wraz ze zbiorem formularzy urzędowych. Skupił na drukowaniu bardzo popularnych w owym czasie publikacjach o charakterze religijnym. Wydawał śpiewniki, modlitewniki etc. W pierwszych latach ukazywały się takie tytuły jak3

Chrześcijański paszport (pamiątka pierwszej Komunii św. dla młodzieńców). Cena 0.60 mk. 1882 – 1888.

Chrześcijańskie niezapominajki (pamiątka pierwszej Komunii św. dla panien). Cena 0.60 mk. 1882 – 1888. 

Czternaście świętych Obrońców w potrzebie. Książeczka pouczająca i modlitewna, zawierająca życiorys i nabożeństwo do I4 św. Przyczyńców we wszelkich dolegliwościach. Cena 0.30 mk. 1882 – 1888.

Godzinki do Najsł. Serca Jezusowego. Cena 0.30 mk. 1882– 1888.

Książeczka o dobrej śmierci, napomnienia, rady i modlitwy odpustowe, ozdobione ślicznym kolorowym obrazkiem, przedstawiającym śmierć św. Józefa. Cena 0.25 mk. 1882– 1888.

Od piorunów i gwałtownej niepogody zachowaj nas Panie. Nauka, środki i modlitwy podczas nawałnicy. Cena 0.40 mk. 1882– 1888.

Zbieżność lat wudawania wymienionych wyżej pozycji – i wielu innych, pominiętych tutaj – wskazuje na to jak precyzyjnie Miarka planował. Konsekwentnie wykorzystał także doświadczenia wyniesione z Einsieldeln. Fundamentem oficyny Benzigerów były bowiem książki religijne adresowane do masowego, ludowego odbiorcy. Mimo niskiej ceny, drukowane bardzo starannie, na dobrym papierze – tak też i on wydawał. W 1886 roku poślubił Niemkę, Franciszkę Nuchten, córkę ówczesnego burmistrza Mikołowa. Dzięki tym wszystkim działaniom zyskuje miano lojalnego obywatela.

 

Karol dystrybutor

Wspomniane wcześniej książeczki religijne przynoszą firmie skromny ale stabilny dochód. Sytuacja materialna zaczyna się stabilizować. Tym bardziej, że Miarka bardzo uważnie zarządza finansami i buduje coraz lepiej działającą siatkę agentów, którzy rozprowadzają jego publikacje w swoich rodzinnych miejscowościach. W 1884 roku ukazuje się pierwszy „Kalendarz Maryański”, największy sukces wydawniczy, który przez następne lata będzie podstawą funkcjonowania przedsiębiorstwa. W pierwszym roku, przygotowany w nakładzie 10 000 egzemplarzy, sprzedawał się bardzo dobrze. W kolejnych latach nakład rósł – w 1890 było już 45 000, a w 1898 roku nakład przekroczył 100 000. Do 1905 roku udało się wynik sprzed siedmiu lat podwoić, by w kolejnych latach przekraczać 200 000 egzemplarzy. Wraz z rozwojem wydawnictwa Miarka konsekwentnie budował i rozwijał sieć agentów i składów handlowych. Tak dużych nakładów nie byłby w stanie sprzedawać tylko na rynku Górnego Śląska. 

Już w 1886 roku, zgodnie z planami, zorganizował Miarka sieć agentów handlowych we wszystkich większych miejscowościach okręgu przemysłowego. W sumie ponad sześćdziesięciu. Następnie sieć rozwijała się w stronę Opola, Żnina, Poznania. Kolejnym krokiem było nawiązanie współpracy z księgarzami z innych zaborów, którzy stawali się przedstawicielami jego firmy. W 1889 rozpoczął współpracę z Kubaczką i Langiem z Białej, na pograniczu prusko-austriackim i umieścił u nich główny skład wydawnictwa na zabór austriacki. W 1898 wraz z oficyną Gabriela Centnerszwera w Warszawie Miarka wydaje „Poezye” Mickiewicza i „Nowele” Dygasińskiego. Centnerszwer był też, przez cztery lata, agentem na zabór rosyjski – do roku 1902, kiedy to wydawnictwo znalazło reprezentacyjną lokalizację, przy ulicy Marszałkowskiej, gdzie ulokowało swoją filię. W tym samym czasie Karol Miarka rozpoczął dystrybucję „Kalendarza Maryańskiego” za oceanem. W Ameryce Północnej sprzedawał od 35 do 50 tysięcy egzemplarzy. Jego agentem została firma Wiarus z Winony w stanie Minnesota. W międzyczasie organizuje jeszcze duży skład swych publikacji w Petersburgu.4 Trudno się dziwić, że Karol Miarka pisze z dumą5 o sukcesie „Kalendarza Maryańskiego”:
Żadne wydawnictwo w języku polskim w tylu tysiącach egzemplarzy się nie rozchodzi, żadne też nie dotarło do tych zakątków, do których dotarł „Kalendarz Maryański”. Do samej Ameryki Północnej wysyłam na rok 1898 35 000 egzemplarzy6

 

Karol budowniczy

Na początku ostatniej dekady XIX wieku „Kalendarz Maryański” zdobył już ugruntowaną pozycję na rynku czytelniczym, a jego nakład zaczął solidnie przekraczać 50 000. Zyski z „Kalendarza” pozwoliły Miarce wydać w 1891 roku „Żywoty Świętych Pańskich. Było to bardzo poważne i kosztowne przedsięwzięcie. Kupno licencji (od braci Benzigerów z Einsieldeln), tłumaczenie, uzupełnienie o polskie święta i tradycje oraz postaci polskich świętych i wreszcie ekskluzywna edycja dzieła liczącego blisko 1200 stron, oprawnego w półskórek, z ozdobnymi tłoczeniami na licu i grzbiecie oraz złoconymi brzegami kart – to wszystko wymagało sporych środków finansowych. „Żywoty” okazały się jednak wielkim sukcesem wydawniczym i finansowym. 

Dzięki zyskom płynącym z „Kalendarza” i „Żywotów” Karol Miarka mógł przystąpić do realizacji kolejnego etapu swego precyzyjnego planu – budowy dużej nowoczesnej drukarni. Już od dawna brakowało mu bowiem miejsca na nowe, zaawansowane technologicznie maszyny do składu, druku i oprawy. Nawet gazu i prądu sieć miejska nie była w stanie dostarczyć w ilościach potrzebnych do bezawaryjnej pracy jego maszyn. W 1894 Miarka kupił więc nowe tereny i rozpoczął budowę drukarni, składającej się z zecerni linotypowej i ręcznej, chromotypografii (druk kolorowy), stereotypii (matryce), kliszarni, introligatorni oraz hali maszyn drukarskich. Dodatkowo znalazły się tam pomieszczenia biurowe i magazynowe oraz ekspedycji. Nowy zakład posiadał własne: źródło energii elektrycznej, ogrzewanie, kanalizację i wodociągi7. Jan Kowalski, wieloletni i bliski współpracownik Miarki, tak opisuje ten czas w swoich wspomnieniach:
Gdy wreszcie zabrakło miejsca na ustawienie najpotrzebniejszych maszyn, Karol Miarka zdecydował się na wystawienie odpowiedniego budynku na parceli świeżo zakupionej. Na zabudowania fabryczne przeznaczono 2600 m kw., resztę na park i ogród warzywny. W nowych zakładach przewidziano napęd parowy z odpowiednią maszyną dynamiczną. Równocześnie zakupiono nowe maszyny drukarskie i introligatorskie, maszynę do stawiania czcionek Linotype8, jako pierwszą do odlewania wierszy o polskim brzmieniu. Do tego czasu istniały tylko maszyny z klawiaturą angielską i niemiecką. Koniecznej zmiany dokonałem na życzenie firmy "Mergenthaler Setzmaschinenfabrik" w Berlinie. Odtąd do dzisiaj fabryka posługuje się tą samą klawiaturą. Z wiosną roku 1896 nastąpiły przenosiny do nowego gmachu...9

Lata dziewięćdziesiąte były złotym okresem w rozwoju Wydawnictwa Dzieł Ludowych K. Miarki w Mikołowie. Potwierdzeniem tego był złoty medal Powszechnej Wystawy Krajowej we Lwowie (1894), który przedsiębiorstwo otrzymało za swoje publikacje. 

 

Karol podburzający

Zrealizowawszy podstawowe elementy swojego planu Karol Miarka zbudował silne wydawnictwo ze świetnie rozbudowaną siecią dystrybucji oraz nowoczesnym i wydajnym zapleczem technicznym. Mógł teraz rozpocząć kontynuowanie misji swego ojca. Karol Miarka (o) uważał, że miliony mogą pożytecznie brać udział w pracy społeczeństwa dopiero wtedy, kiedy włościan i lud prosty przez oświatę podniesiemy do poczucia obowiązków narodowych10. Do realizacji tego celu potrzebna była starannie zaplanowana praca oświatowa. Jej głównym zadaniem, było rozbudzenie czytelnictwa i zapotrzebowania na polskie słowo drukowane. W pierwszej kolejności zadanie to miały spełniać dziełka o charakterze religijnym, bo na nie był największy popyt wśród ludu śląskiego. Następnym krokiem było wydawanie powieści historycznych – prostych i pouczających, a zarazem wzmacniających świadomość narodową poprzez przypominanie o ważnych postaciach i wydarzeniach w historii Polski. Starszy Miarka sam właśnie takie pisał. Dlatego, po etapie drukowania książek o charakterze religijnym, jego syn rozpoczął realizację kolejnego etapu programu wydawniczego Miarków od wznowienia powiastek, których autorem był jego ojciec. Tutaj pojawił się niespodziewany problem. Pretensje do praw autorskich po ojcu zgłasza jego druga żona11 (macocha bohatera niniejszego opracowania). Cytowany wcześniej Jan Kwiatkowski tak opisuje to wydarzenie w swoich wspomnieniach:
Wdowa po Karolu Miarce, ojcu, wytoczyła wskutek tego proces o odszkodowanie. Po dłuższych targach nastąpiła około roku 1891 ugoda, na mocy której Karol Miarka, syn, zyskał prawo przedruku wszystkich prac ojca za miesięcznym wynagrodzeniem, wypłacanym regularnie wdowie po przedwcześnie zgasłym obrońcy polskości na Górnym Śląsku. Po takim załatwieniu sprawy około roku 1891 przystąpiono do przedruku powieści Karola Miarki, ojca. Ludność polska na Górnym Śląsku chętnie czytała opowiadania swego dawnego opiekuna, toteż nakłady corocznie się powtarzały. 

Kolejnym krokiem w realizacji wspomnianego programu oświatowego było wydawanie książek i czasopism, które w sposób przystępny popularyzowały wiedzę i edukowały czytelnika. Dla najmłodszych Miarka drukował serię książeczek w „Biblioteczce dla Dziatwy i Młodzieży Polskiej”, podobną rolę pełniła seria „Biblioteka Ludowa”. Nieocenione znaczenie w edukacji i szerzeniu czytelnictwa wśród młodych odbiorców miały elementarze, których wydrukował Miarka łącznie ok. 400-500 tysięcy egzemplarzy12 W realizacji tego elementu programu wydawniczego brały udział również czasopisma. Porady gospodarcze, wiedzę z zakresu higieny i zdrowego odżywiania propagował „Kalendarz Maryański” (rocznik).Wolne Chwile” (dwutygodnik) popularyzowały osiągnięcia nauki, medycyny oraz wiedzę historyczną. Misję tę kontynuowały tygodniki - „Przyjaciel Rodzinny i „Rodzina”, z kolei „Misyonarz Katolicki” (dwutygodnik) szerzył wiedzę o różnych kulturach, wyznaniach i historii. „Misyonarz” aktywnie włączył się także w akcję popularyzującą prywatne nauczanie czytania i pisania w języku polskim, co było reakcją na działania rządu pruskiego. W związku z tym Miarka wydał siedem książeczek dla dzieci – w dużym formacie z kolorowymi obrazkami, każda zawierała dodatkowo krótki kurs czytania i pisania po polsku. Wtedy też na dużą skalę ruszył druk „Elementarza polskiego”, wydawanego w postaci samoistnych publikacji lub jako dodatek do „Małego katechizmu polskiego”. Intensywnie działał też na tym polu „Kalendarz Maryański”, dystrybuowany na terenie pozostałych zaborów. W 1897 ukazują się „Dzieje narodu polskiego”, a rok później Miarka rozpoczyna druk swej sztandarowej serii – „Nowej Biblioteki Pisarzy Polskich”. Serię rozpoczęło wydanie poezji Adama Mickiewicza. Jak zwykle u Miarki, precyzyjnie planującego, data nie była przypadkowa – obchodzono akurat setną rocznicę urodzin wieszcza. Następnie w serii ukazały się utwory Słowackiego, Krasińskiego, Syrokomli, Dygasińskiego. 

Władze uważnie przyglądają się dynamicznemu rozwojowi wydawnictwa, które w raportach rejencji opolskiej zostaje zaliczone do „ruchu polskiego” – o czym dobitnie świadczyła akcja nauki języka polskiego i masowa dystrybucja elementarza. W raportach13 znajdują się także informacje o tym, że w „Kalendarzu Maryańskim” pojawiła się mapa Królestwa Polskiego przed rozbiorami – w granicach z 1772 roku. W „Kalendarzu” i innych publikacjach Miarki przypominane są postaci polskich królów, wodzów, bohaterów narodowych – co jest interpretowane przez władze, jako zbędne przypominanie o wielkości i znaczeniu dawnej Rzeczypospolitej. Pojawia się także zarzut propagowania niebezpiecznego kultu Mickiewicza. Zaczynają się problemy. Wydawnictwo uznane zostało za propagujące treści „podburzające”. Rozpoczyna się seria procesów, efektem których są kary finansowe, konfiskaty nakładów i zakazy dystrybucji. Pierwsza dekada XX wieku staje się dla Miarki bardzo trudna i, co oczywiste, pojawiają się poważne kłopoty finansowe. Karol Miarka próbuje jeszcze ratować się przekształceniem wydawnictwa w spółkę akcyjną i pozyskanie w ten sposób funduszy od akcjonariuszy. On sam miał pozostać w spółce. Projekt jednak się nie powiódł. Ostatecznie wydawnictwo i drukarnia zostały sprzedane 8 lutego 1911 roku hr. Maciejowi Miełżyńskiemu i Adamowi Napieralskiemu. Nowa firma została zarejestrowana jako „C. Miarka GmbH”.

Karol Miarka opuścił Mikołów w 1911 roku14. Przeniósł się najpierw do Wrocławia, a rok później do Raciborza. W tym mieście ponownie splotły się jego losy z Janem Kwiatkowskim. W Raciborzu prowadzili wspólnie Biuro Literacko-Wydawnicze. Karol Miarka Młodszy zmarł w tym mieście 12 maja 1919 roku.


 

                                                                                                                                                                                                                              Opracowanie:
                                                                                                                                                                                                                            Artur Kurkiewicz

 

               

 

Wybrana literatura

Stanisław Bełza, Karol Miarka. Kartka z dziejów Górnego Szlązka, Warszawa 1880.

Irena Homola, Karol Miarka, 1825-10-22 – 1882-08-13, (biogram) [w:] Polski Słownik Biograficzny, t. XX, red. 
E. Rostworowski, Polska Akademia Nauk, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk 1975.

Jan Kwiatkowski, Z siedziby Karola Miarki, Katowice 1938.

Irena Mierzwa, Działalność wydawnicza Karola Miarki Młodszego, Instytut Śląski w Opolu, Opole 1976.

Mieczysław Pater, Karol Miarka, 1856-06-11 – 1919-05-12, (biogram) [w:] Polski Słownik Biograficzny, t. XX, red.
E. Rostworowski, Polska Akademia Nauk, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk 1975.

Sylwia Plucińska, Tajemnica nagrobka Karoliny Miarki w Pielgrzymowicach, naszemiasto.pl, 2010, ostatni dostęp
2 lipca 2020, https://slaskie.naszemiasto.pl/tajemnica-nagrobka-karoliny-miarki-w-pielgrzymowicach/ar/c11-636342



 

1Taki zapis – Karol Miarka (o) – będzie oznaczał w tekście odniesienia do do ojca bohatera tego artykułu, Karola Miarki, nazywanego Ojcem lub Starszym (22 pażdziernika1825– 15 sierpnia1882).

2Henryk Sienkiewicz bardzo cenił to wydawnictwo i powierzył braciom Benziger pierwsze niemieckojęzyczne wydania swych dzieł.

3Wszystkie dane i sposób zapisu za wspomnieniami Jana Kwiatkowskiego, wieloletniego współpracownika i przyjaciela Karola Miarki, który wraz z nim opuścił wydawnictwo w 1911 roku, po przejęciu przez nowych właścicieli. Wspomnienia drukowane były w Zaraniu Śląskim (1937 i 1938) oraz zostały wydane jako samodzielna publikacja (1938).

4 Trzeciego września 1939 roku Mikołów został zajęty przez Niemców. Jedną z pierwszych decyzji władz okupacyjnych było przejęcie drukarni. Niemcy wywieźli na przemiał wszystkie książki oraz archiwa zakładu. Bardzo utrudnia to dzisiejszym badaczom pełne odtworzenie historii wydawnictwa. Skład w Petersburgu pojawia się w kilku wzmiankach, ale nie udało się do dziś w pełni potwierdzić jego istnienia, ani zdobyć jakichkolwiek informacji na temat lokalizacji i zakresu działania. Podobnie sytuacja wygląda z rynkiem francuskim i niemieckim.

5 Katalog Wydawnictwa Dzieł Ludowych K. Miarki w Mikołowie, Mikołów, 1898

6 W 1912 było to już 50 000 egzemplarzy.

7Wodociągi miejskie powstaną w Mikołowie dopiero w 1908 roku.

8Była to prawdopodobnie jedna z pierwszych maszyn w polskich wydawnictwach na terenie wszystkich zaborów i najprawdopodobniej pierwsza tego typu – z polskimi czcionkami. Linotyp, skonstruowany 1885 roku, stanowił pierwszy krok do zmechanizowania składu tekstu. Odlewał całe wiersze, które do tej pory składane były z pojedynczych czcionek (zecernia ręczna).

9Ze wspomnień Jana Kwiatkowskiego.

10J.Pośpiech, S.Smak, Listy Karola i Emilii Miarków oraz Jrzego Kotuli do Władysława Bełzy, „Sprawozdania. Opolskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk”, Seria B, Nr 3, Opole 1967.

11Pierwszą żoną Karola Miarki,ojca, była Karolina z domu Bahre. Urodziła mu siedmioro dzieci, w tym wspomnianych w niniejszym opracowaniu – Pawła (ur. 1855 ) i Karola (ur. 1856). Pierwsza żona zmarła w 1865 roku. W 1866 roku Karol Miarka ożenił się z Emilią Zanibalówną, z którą miał jeszcze dwoje dzieci.

12 Dokładne szacunki są niemożliwe z powodu wspomnianego już zniszczenie archiwów wydawnictwa przez Niemców we wrześniu 1939 roku.

13 Za Ireną Mierzwą, badaczką życia i działalności wydawniczej Karola Miarki, syna.

14 Niektóre źródła podają, że jeszcze do 1913 roku wspomagał wydawnictwo w Mikołowie.

2020-09-16

Powrót